Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik - Toasty

Zatruta studnia


Mróz tak siarczysty że palce zagina a d6
Lecz tam gdzie studnię pod lodowce wbito a d6
Ciałami zmarłych przetrawiona glina a d6
Cieczą zdrój jasny syci jadowitą a d6
Milczy szafarka i nad wiadrem czeka a d6
Aż wiatr kolejnych tułaczy przygoni a d6
Nie drgnie pod czapką jakucką powieka a d6
Gdy będą pili z jej wystygłych dłoni a d6
Kto się tej wody chociaż raz napije a G
Tego oplotą jadowite żmije a G
Nie zazna serca normalnego bicia a G
Ni chwili myśli spokojnej za życia a G F E
Będzie w szaleństwie szarpał własne ciało a G
Rył pazurami pod lodową skałą a G
I póki życia każdą chwilę strawi a G
Żeby zatrute źródło bólu zdławić a G F E
Lecz są i tacy którym łyk napoju a d6
Nad studnią jadu szepnie o spokoju a d6
Ci na bezdrożnych północnych przestrzeniach a d6
Zapomną domu swego i imienia a d6
Im czas oszczędzi pośpiesznej siwizny a d6
W zdumieniu będą własne macać blizny a d6
W barłóg zawszony jak w weneckie łoże a d6
Sny wniosą które nie czują odmrożeń a d6
Ty który słuchasz jak się słucha baśni a d6
Albo wyblakły odczytuje napis a d6
Nie wierzysz uśmiech twoją twarz rozjaśnił a d6
Bo tyś się dawno już z tej studni napił! a d6

Dodane 09.10.2017 przez DX

comments powered by Disqus