Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Zatruta studnia


Mróz tak siarczysty że palce zagina a d6
Lecz tam gdzie studnię pod lodowce wbito a d6
Ciałami zmarłych przetrawiona glina a d6
Cieczą zdrój jasny syci jadowitą a d6
Milczy szafarka i nad wiadrem czeka a d6
Aż wiatr kolejnych tułaczy przygoni a d6
Nie drgnie pod czapką jakucką powieka a d6
Gdy będą pili z jej wystygłych dłoni a d6
Kto się tej wody chociaż raz napije a G
Tego oplotą jadowite żmije a G
Nie zazna serca normalnego bicia a G
Ni chwili myśli spokojnej za życia a G F E
Będzie w szaleństwie szarpał własne ciało a G
Rył pazurami pod lodową skałą a G
I póki życia każdą chwilę strawi a G
Żeby zatrute źródło bólu zdławić a G F E
Lecz są i tacy którym łyk napoju a d6
Nad studnią jadu szepnie o spokoju a d6
Ci na bezdrożnych północnych przestrzeniach a d6
Zapomną domu swego i imienia a d6
Im czas oszczędzi pośpiesznej siwizny a d6
W zdumieniu będą własne macać blizny a d6
W barłóg zawszony jak w weneckie łoże a d6
Sny wniosą które nie czują odmrożeń a d6
Ty który słuchasz jak się słucha baśni a d6
Albo wyblakły odczytuje napis a d6
Nie wierzysz uśmiech twoją twarz rozjaśnił a d6
Bo tyś się dawno już z tej studni napił! a d6

Dodane 09.10.2017 przez DX

Nagranie

Kto się tej wody chociaż raz napije

Utwór inspirowany jest cyklem obrazów Jacka Malczewskiego pt. "Zatruta studnia". Seria obejmuje 5 płócien powstałych w latach 1905-1906. Szczególną inspiracją dla wiersza Kaczmarskiego, wydaje się być ostatnia praca z cyklu: "Zatruta studnia V".

Dzieło przedstawia dorodną postać kobiety w futrze i jakuckiej czapce. Jej wzrok spoczywa na znajdującej się tuż obok tytułowej studni. Za bohaterką rozciąga się zimowy krajobraz, w którego głębi można dostrzec (jak w każdym obrazie serii) sylwetkę krakowskiego Kopca Kościuszki. W Krakowie Malczewski rozpoczynał swoją edukację artystyczną, był profesorem, a później rektorem krakowskiej ASP. Również w tym mieście zmarł w 1929 roku.

Symbolika motywu zatrutej studni, do dziś budzi emocje badaczy. Zdaniem współczesnego Malczewskiemu poety Lucjana Rydla, treść cyklu odnosi się do "dawnej krynicy narodowej myśli", z której mieli czerpać nasi przodkowie, a którą złe siły zatruły tak skutecznie, że męka i poświęcenie narodu nie są w stanie jej uzdrowić. Inni badacze wskazują na wodę, jako zwierciadło losu. W ich interpretacji zatruta studnia ma symbolizować trudną i pełną problemów drogę, do osiągnięcia swych celów.

W poetyckiej interpretacji Kaczmarskiego scena z obrazu ma miejsce na lodowej, syberyjskiej pustyni. Źródło wypływające spod lodu byłoby krystalicznie czyste, gdyby nie domieszka jadowitej cieczy, sączącej się z ciał poprzedników. Zatruta studnia zdaje się tu być nośnikiem narodowej tradycji, naszą polską historią pełną zarówno momentów tryumfu, jak i tragicznych wydarzeń. Odpornym na truciznę poeta przewiduje marną przyszłość; odrzucając i zapominając o przeszłości kraju, zapomną o własnej tożsamości. Natomiast szafarka siedząca przy źródle, wydaje się być tutaj alegorią losu- strażniczką kolei rzeczy. W ostatniej zwrotce Kaczmarski kieruje swoje słowa bezpośrednio do odbiorcy. Słuchacz, niedowierzający, obserwujący scenę z dystansu nie wie, że zatruta studnia dotyczy także jego. Naszą twarz rozjaśnia uśmiech i niewiara, co wskazuje na to, że mimo wypicia metaforycznej wody, my współcześni Polacy, nie jesteśmy w stanie pogodzić się z naszą przeszłością i staramy się jej wyprzeć-"W barłóg zawszony jak w weneckie łoże, sny wniosą które nie czują odmrożeń".


Dodane 30.12.2018 przez Pan_Kmicic4

Nuty

comments powered by Disqus