Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Osły i ludzie


Dosiadł mnie osioł okrakiem d
I rykiem obwieścił donośnym a
Że na wierzchowcu takim d
Będzie jeźdźcem wolności a
Wbił mi w żebra ostrogi d
Wepchnął do ust kostkę cukru a
Chwostem tnąc w poprzek nogi d
Zmusił bez trudu do truchtu a
Zaduch ośli mnie dusi d
Jestem kloaką jeźdźca a
Bo co spod ogona wypuści d
Na moich gromadzi się plecach a
Małpy śpiewają mu pieśni d
I łaską zwą co jest musem a
On ryczy nad uchem – Nie śpij! d
I już nie truchtem już kłusem a
Mija nas inny wierzchowiec d
Z wysiłku ogłuchł i oślepł a
Osioł go kopie po głowie d
Cień jego uszy ma ośle a
Nikt już nie mówi po ludzku d
Rykiem i śmiechem się chwalą a
Głaszczą i chłoszczą do skutku d
Kłus nasz przechodzi w galop a
Pędzę na zgiętych kolanach d
Więcej niż znieść mogę znoszę a
Aż świta myśl niesłychana d
I ludzką głowę podnoszę a
To nic że ostrogi bodą d
Szpicruta nad uchem gra a
To jeździec stworzony pod siodło d
I jeźdźca dosiąść się da! a

Dodane 21.10.2016 przez DX

comments powered by Disqus