Wizyta w PRL na zaproszenie rzecznika rządu
| Pojechałem na wakacje do Warszawy, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Przecież rzecznik rządu sam zaprosił mnie; | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| „Pojedź, sprawdź, za tobą ruszy kto ciekawy” – | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| Powiedzieli mi koledzy z RWE. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Wsiadłem w pociąg bez namysłu, bez gitary, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Bo gitara to jest broń – to każdy wie; | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| Na granicach mnie celnicy nie sprawdzali, | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| Już wiedzieli o mnie nawet w NRD. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| A w Warszawie już czekali na peronie | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Przyjaciele, wielbiciele, członek władz; | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| Dawna miłość bukiet mi wcisnęła w dłonie, | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| Szepcząc: „Dobrze cię zobaczyć jeszcze raz”. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Opłacili pokój mi w hotelu „Forum”, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Bym realia kraju skonfrontować mógł; | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| Pokój z kolorowym był telewizorem | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| Oraz z barkiem, w którym trunków było w bród. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Ręce myłem w wódce, za to twarz w szampanie, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Bowiem wody w kranie raczej było brak; | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| Woda była za to w mleku na śniadanie, | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| Co mu nadawało niezrównany smak. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Obiad zjadłem w towarzystwie opozycji, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Każdy mówił mi swobodnie to i sio; | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| W niespełnionych wir wplątałem się ambicji, | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| Które pociągały cały kraj na dno. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Odwiedzając więc kościoły i cmentarze, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Nie wzruszyłem się widokiem płowych flag; | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| I na Pradze, w ulubionym kiedyś barze, | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| Setka czystej smakowała już nie tak. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Zobaczyłem też, jak metro się buduje, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Bohatersko drążąc miasto wszerz i wzdłuż; | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| Nie ma co, Warszawa wreszcie wstaje z ruin | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| I stolicy europejskość jest tuż tuż. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Cały czas towarzyszyło mi trzech panów, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Co sprawdzali w każdym miejscu każdy kąt; | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| Przecież gdybym pod samochód wpadł nad ranem, | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| Za prowokację wina spadłaby na rząd. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Dawna miłość umilała wolne chwile, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Mówiąc: „Gdybyś został, to cofniemy czas”; | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| Lecz, niestety, nie wiem czemu – ni przez chwilę | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| Nie myślałem, żeby zacząć jeszcze raz. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| W telewizji, w radiu szły piosenki moje | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| I w pośpiechu wytłoczono kilka płyt; | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| Wydawnictwa otwierały swe podwoje, | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| O przeszłości ze mną nie rozmawiał nikt. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Wreszcie, żeby już do końca wbić mnie w dumę, | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| W jakimś klubie, gdzie wstąpiłem jako gość, | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| Z tłumu ktoś do ręki wsunął mi instrument | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| I krzyknęli wszyscy, bym zaśpiewał coś. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| W nagłej ciszy – myśląc, jaka by piosenka | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Pasowała, żeby ten zakończyć pic – | a E b F h Fis c G cis Gis d A dis B e H f C fis Cis g D gis Dis |
| Zrozumiałem, że już żadnej nie pamiętam | E F Fis G Gis A B H C Cis D Dis |
| I że nie mam im do powiedzenia nic. | E a (E) F b (F) Fis h (Fis) G c (G) Gis cis (Gis) A d (A) B dis (B) H e (H) C f (C) Cis fis (Cis) D g (D) Dis gis (Dis) |
| Strach ogarnął mnie i wstyd gorącą parą | a b h c cis d dis e f fis g gis |
| Wobec tych, co już nie wiedzą, co to tlen; | A7 d B7 dis H7 e C7 f Cis7 fis D7 g Dis7 gis E7 a F7 b Fis7 h G7 c Gis7 cis |
| I zbudziłem się w ogrodzie nad Izarą | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| W głębokiej uldze, że to był jedynie sen… | E a (A7) F b (B7) Fis h (H7) G c (C7) Gis cis (Cis7) A d (D7) B dis (Dis7) H e (E7) C f (F7) Cis fis (Fis7) D g (G7) Dis gis (Gis7) |
| I zbudziłem się w ogrodzie nad Izarą | d a dis b e h f c fis cis g d gis dis a e b f h fis c g cis gis |
| W głębokiej uldze, że to był jedynie sen… | E a (E a) F b (F b) Fis h (Fis h) G c (G c) Gis cis (Gis cis) A d (A d) B dis (B dis) H e (H e) C f (C f) Cis fis (Cis fis) D g (D g) Dis gis (Dis gis) |
Dodane 04.08.2018 przez Zbik