Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Celina

Tekst: Stanisław Staszewski

Muzyka: Stanisław Staszewski

Wykonanie: Stanisław Staszewski, Jacek Kaczmarski, Kazimierz Staszewski


Tę burzę włosów każdy zna, przy ustach dłoni chwiejny gest, e f fis g gis a b h c cis d dis
To Celina, to Celina, to Celina jest. e f fis g gis a b h c cis d dis
Jak hejnał brzmi jej śmiech, choć całe miasto śpi, a b h c cis d dis e f fis g gis
Nie wytrzeźwiała od soboty, balet trwa już cztery dni, e f fis g gis a b h c cis d dis
I w twiście wozi się H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
W piorunach klipsów, na potłuczonym szkle. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
La-la-la! Zaśpiewał w barze ktoś, e f fis g gis a b h c cis d dis
To czarny Ziutek pije gin, Celiny koleś, twardy gość. e f fis g gis a b h c cis d dis
Już pije cztery dni, wychylił setną ćwierć, a b h c cis d dis e f fis g gis
Powietrze zaraz wyszło z niego i w kliniczną popadł śmierć, e f fis g gis a b h c cis d dis
Liczko pobladło mu jak wosk H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
I Ziutek pozbył się swych o Celinę trosk. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Zapamiętajcie sobie radę, którą dziś wam wszystkim dam: e f fis g gis a b h c cis d dis
Możecie liczyć na przyjaciół, pomogą wam. e f fis g gis a b h c cis d dis
Ziutkowi minął kac, kolesie w kocioł wzięli go, a b h c cis d dis e f fis g gis
Szukaj Celiny, ty lamusie, gdzie adapter, chata, szkło. e f fis g gis a b h c cis d dis
Ziutek nie płakał, twardy jest H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
Z wściekłości przez godzinę wył jak pies. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Tak, tak, tak! Celina już na złom, e f fis g gis a b h c cis d dis
Już czarny Ziutek z kilerami pod Celiny idzie dom. e f fis g gis a b h c cis d dis
Oświetlił błysk ich kos w rynku bramy brzeg, a b h c cis d dis e f fis g gis
Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg. e f fis g gis a b h c cis d dis
I stoi pikiet sak H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
Pod oknem, w sieni i u drzwi - dać tylko znak. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Zasłony w oknach leją blask - na mecie jasno jakby w dzień, e f fis g gis a b h c cis d dis
To Celiny, Celiny, Celiny cień. e f fis g gis a b h c cis d dis
Dłonie kołyszą się, egzotyczne kwiaty dwa, a b h c cis d dis e f fis g gis
Celina naga na balecie, pośród żądz i szkła. e f fis g gis a b h c cis d dis
Wtem nagle jakiś ruch H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
I w progu staje rudy Mundek, Ziutka druh. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Dzyń, dzyń, dzyń - to prysło w oknie szkło, e f fis g gis a b h c cis d dis
Celina naga w noc ucieka - jakie dno! Jakie dno! e f fis g gis a b h c cis d dis
Już tylko chce się jej choćby do piekła skryć, a b h c cis d dis e f fis g gis
Och Ziutek, Ziutek, gdzieś ty był, kiedy ja zaczynałam pić? e f fis g gis a b h c cis d dis
Dlaczegoś nie bił w pysk? H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
Lecz milczy noc i tylko kosy świeci błysk. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Dlaczego taki ostry był ziutkowej kosy szpic? e f fis g gis a b h c cis d dis
Przecież znacie te balety, wszak w nich złego nie ma nic. e f fis g gis a b h c cis d dis
Ale Celiny głos, Celiny włosów woń, a b h c cis d dis e f fis g gis
Czerwoną mgłą zasnuwa oczy, w kamień zwiera dłoń, e f fis g gis a b h c cis d dis
Ziutek tylko podniósł brew, H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
Błysnęło, na białą pierś trysnęła krew! H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Słuchaj - to jęknął świat, jak chory pies u pana stóp, e f fis g gis a b h c cis d dis
To Celinie, to Celinie, to Celinie kopią grób. e f fis g gis a b h c cis d dis
W rynku syren jęk, na jezdni żółty kurz, a b h c cis d dis e f fis g gis
Niebieska szklanka miga, blacharnia Ziutka zwija już e f fis g gis a b h c cis d dis
I odtąd spoza krat H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
Ziutek i Mundek bez Celiny widzą świat. H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis
Lecz czasem, gdy jest noc, Ziutek wytęża słuch, e f fis g gis a b h c cis d dis
To Celiny, to Celiny, to Celiny duch. e f fis g gis a b h c cis d dis
Wiedzcie więc, że ja was bawiłem śpiewem swym a b h c cis d dis e f fis g gis
Tylko dla zwykłej draki - i w ogóle prawdy nie ma w tym. e f fis g gis a b h c cis d dis
To zwykły kawał jest, H C Cis D Dis E F Fis G Gis A B
Darujcie - to już ballady kres! H e C f Cis fis D g Dis gis E a F b Fis h G c Gis cis A d B dis

Dodane 29.10.2016 przez DX

Nagranie

Gwara warszawska

Staszewski używa w piosence określeń charakterystycznych dla gwary warszawskiego półświatka lat 60.:

  • sikory - zegarki
    • sak - rozpięta na obręczach sieć na ryby, w przenośni: okrążenie
    • balet - zabawa
    • meta - melina, mieszkanie
    • niebieska szklanka - światła milicyjnego radiowozu
    • blacharnia - milicja

Dodane 01.05.2017 przez DX

comments powered by Disqus
Tempo: 6