Piosenki

Próba zebrania w jednym miejscu wysokiej jakości opracowań; ze szczególnym uwzględnieniem materiałów wcześniej niedostępnych lub rozrzuconych w różnych miejscach Internetu i prywatnych zbiorach.

Mój rynsztok, mieszczańskie porządki mam gdzieś
Te mordy obłudne i puste - pal sześć
Wysyłam pijane toasty na świat
I za tych popijam, co we mnie od lat Paweł Wójcik – Toasty

Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego


To moja droga z piekła do piekła e
W dół na złamanie karku gnam! e
Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla e
Nie zrywa mostów, nie stawia bram! e
Po grani! Po grani! a e
Nad przepaścią bez łańcuchów, bez wahania! a C G
Tu na trzeźwo diabli wezmą a e
Zdradzi mnie rozsądek - drań H7 C
W wilczy dół wspomnienia zmienią C
Ostrą grań! a C H7
Po grani! Po grani! Po grani! a e
Tu mi drogi nie zastąpią pokonani! a C G
Tylko łapią mnie za nogi a e
Krzyczą - nie idź! Krzyczą - stań! H7 C
Ci, co w pół stanęli drogi C
I zębami, pazurami kruszą grań! a C H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
W przepaść na łeb na szyję skok! e
"Boskiej Komedii" nowy przekład e
I w pierwszy krąg piekła mój pierwszy krok! e
Tu do mnie! Tu do mnie! a e
Ruda chwyta mnie dziewczyna swymi dłońmi a C G
I do końskiej grzywy wiąże a e
Szarpię grzywę - rumak rży! H7 C
Ona - co ci jest mój książę? C
Szepce mi a C H7
Do piekła! Do piekła! Do piekła! a e
Nie mam czasu na przejażdżki wiedźmo wściekła! a C G
- Nie wiesz ty co cię tam czeka a e
Mówi sine tocząc łzy H7 C
- Piekło też jest dla człowieka! C
Nie strasz, nie kuś i odchodząc zabierz sny! a C H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
Wokół postaci bladych tłok e
Koń mnie nad nimi unosi z lekka e
I w drugi krąg kieruje krok! e
Zesłani! Zesłani! a e
Naznaczeni, potępieni i sprzedani! a C G
Co robicie w piekła sztolniach a e
Brodząc w błocie, depcząc lód H7 C
Czy śmierć daje ludzi wolnych C
Znów pod knut? a C H7
To nie tak! To nie tak! To nie tak! a e
Nie użalaj się nad nami - tyś poeta! a C G
Myśmy raju znieść nie mogli a e
Tu nasz żywioł, tu nasz dom H7 C
Tu nie wejdą ludzie podli C
Tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje grom! a C H7 e
Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól e E7 a
Rozpal w łaźni kamienie na biel! H7 e
Z ciał rozgrzanych niech się wytopi ból e a
Tatuaże weźmiemy na cel! H7 e
Bo na sercu, po lewej, tam Stalin drży e E7 a
Pot zalewa mu oczy i wąs! H7 e
Jego profil specjalnie tam kłuli my e a
Żeby słyszał jak serca się rwą! H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
Lampy naftowe wabią wzrok e
Podmiejska chata, mała izdebka e
I w trzeci krąg kieruję krok e
Wchodź śmiało! Wchodź śmiało! a e
Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało a C G
Ot jak raz samowar kipi a e
Pij herbatę synu, pij H7 C
Samogonu z nami wypij C
Zdrowy żyj! a C H7
Nam znośnie! Nam znośnie! a e
Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie! a C G
Pożyjemy i pomrzemy a e
Nie usłyszy o nas świat H7 C
A po śmierci wypijemy C
Za przeżytych w dobrej wierze parę lat! a C H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
Miasto a w Mieście przy bloku blok e
Wciągam powietrze i chwiejny z lekka e
Już w czwarty krąg kieruję krok! e
Do cyrku! Do cyrku! Do kina! a e
Telewizor włączyć - bajka się zaczyna! a C G
Mama w sklepie, tata w barze a e
Syn z pepeszy tnie aż gra H7 C
Na pionierskiej chuście marzeń C
Gwiazdę ma a C H7
Na mecze! Na mecze! Na wiece! a e
Swoje znać, nie rzucać w oczy się bezpiece! a C G
Sąsiad - owszem, wypić można a e
Lecz to sąsiad, brat to brat. H7 C
Jak świat światem do ostrożnych C
Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat! a C H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
Na scenie Hamlet, skłuty bok e
Z którego właśnie krew wyciekła e
To w piąty krąg kolejny krok! e
O Matko! O Matko! a e
Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! a C G
Wszak on męża twego zabił a e
Zgładzi mnie, splugawi tron H7 C
Zniszczy Danię, lud ograbi C
Bijcie w dzwon! a C H7
Na trwogę! Na trwogę! Na trwogę! a e
Nie wybieraj między żądzą swą a Bogiem! a C G
Póki czas naprawić błędy a e
Matko, nie rób tego, stój! H7 C
Cenzor z dziewiątego rzędu C
- Nie, w tej formie to nie może wcale pójść! a C H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
Wódka i piwo, koniak, grog, e
Najlepszych z nas ostatnia Mekka e
I w szósty krąg kolejny krok! e
Na górze! Na górze! Na górze! a e
Chciałoby się żyć najpełniej i najdłużej! a C G
O to warto się postarać! a e
To jest nałóg, zrozum to! H7 C
Tam się żyje jak za cara! C
I ot co! a C H7
Na dole, na dole, na dole a e
Szklanka wódki i razowy chleb na stole! a C G
I my wszyscy tam - i tutaj a e
Tłum rozdartych dusz na pół, H7 C
Po huśtawce mdłość i smutek C
Choćbyś nawet co dzień walił głową w stół! a C H7 e
To moja droga z piekła do piekła e
Z wolna zapada nade mną mrok e
Więc biesów szpaler szlak mi oświetla e
Bo w siódmy krąg kieruję krok! e
Tam milczą i siedzą a e
I na moją twarz nie spojrzą - wszystko wiedzą a C G
Siedzą, ale nie gadają a e
Mętny wzrok spod powiek lśni H7 C
Żują coś, bo im wypadły C
Dawno kły a C H7
Więc stoję! Więc stoję! Więc stoję! a e
A przed nimi leży w teczce życie moje! a C G
Nie czytają, nie pytają a e
Milczą, siedzą - kaszle ktoś H7 C
A za oknem werble grają C
Znów parada, święto albo jeszcze coś a C H7 e
I pojąłem co chcą ze mną zrobić tu e E7 a
I za gardło porywa mnie strach H7 e
Koń mój zniknął a wy siedmiu kręgów tłum e a
Macie w uszach i w oczach piach! H7 e
Po mnie nikt nie wyciągnie okrutnych rąk e E7 a
Mnie nie będą katować i strzyc H7 e
Dla mnie mają tu jeszcze ósmy krąg e a
Ósmy krąg, w którym nie ma już nic H7 e
Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił! e E7 a
Choć przemknąłem przed wami jak cień H7 e
Palcie w łaźni, aż kamień się zmieni w pył e a
Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień! H7 e

Dodane 04.06.2011 przez DX

Nagranie

Przecież wrócę, gdy zacznie się dzień!

Monumentalne „Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego”, często przywoływane jako jedno z najwybitniejszych osiągnięć Jacka Kaczmarskiego, jest hołdem artysty dla jednego z jego mistrzów – rosyjskiego barda i aktora Włodzimierza Wysockiego.

Kaczmarski zapożyczył z „Boskiej komedii” Dantego motyw wędrówki przez piekło: tutaj również bohater piosenki przechodzi przez kolejne kręgi piekła, przy czym piekło to reprezentuje rzeczywistość sowieckiej Rosji (a bohater może być utożsamiony z Włodzimierzem Wysockim).

Jedną z inspiracji do utworu jest pieśń Wysockiego „Łaźnia na biało” (Банька по белому): Pamiętam, że zaczęło się od trawestacji jego słów: „Z bani, po biełomu, priwiezli iz Sibiri w Sibir”. Ja to zamieniłem na „droga z piekła do piekła”, co od razu narzuciło temu utworowi pewien uniwersalizm. I zdałem sobie sprawę, że pisząc dla niego epitafium, mogę napisać taki fresk o Rosji, a w zasadzie o całym systemie. Również refren utworu jest nawiązaniem muzycznym i luźnym tłumaczeniem fragmentu tej samej pieśni.

Innym nawiązaniem do życia i twórczości rosyjskiego mistrza jest zwrotka „teatralna”: w 1971 roku Wysocki triumfował w dobrze odebranej roli Hamleta. W piosence odnotowywana jest gra, którą artysta musiał toczyć z sowiecką cenzurą: można wyobrazić sobie, dlaczego szekspirowska fraza mogła rodzić niepożądane ideologicznie skojarzenia (O Matko! O Matko! Jakże mogłaś jemu sprzedać się tak łatwo! – najsłynniejszą matką w Rosji jest właśnie matka Rosja, uwięziona w żelaznym uścisku komunizmu).

Chociaż u Dantego pojawia się dziewięć kręgów piekła, w piosence jest ich siedem plus jeden: ostatni, ósmy krąg reprezentujący najgorsze piekło, w jakim może znaleźć się artysta – piekło zapomnienia. Piosenkę zamyka jednak optymistyczna puenta: artysta powróci, gdy zacznie się dzień.


Dodane 19.08.2018 przez DX

Nuty

comments powered by Disqus